1% twórców przetrwa. Zobacz, co ich czeka
Notatka z lasu dla każdego, kto zastanawia się, czy warto zacząć.
W zeszłym tygodniu byłem na Targach Książki w Białymstoku.
Opowiedziałem o tym we vlogu Skąd brać pomysły na podcasty, vlogi i artykuły i za chwilę, pod nim pojawił się komentarz. Widz napisał, że rozpoznał mnie na targach i był zdziwiony, że nie mam ze sobą psa:
Komentarz był celny. Z Luckim prawie się nie rozstaję.
Stał się moją futrzaną wizytówką - ludzie, którzy znają mnie z internetu, spodziewają się, że husky będzie gdzieś w pobliżu.
Zajrzałem na kanał autora komentarza i znalazłem filmy z lasu. Okazało się, że chodzimy po podobnych ścieżkach. Zaproponowałem wspólny spacer po Puszczy Knyszyńskiej. Zgodził się.
Spotkaliśmy się w puszczy i poszliśmy nad malownicze jezioro. Tomek pokazał mi, czym zajmuje się w lesie. Była to tak niezwykła i urzekająca pasja, której sam bym się nigdy nie domyślił. Trzeba to zobaczyć na własne oczy.
Nagrałem ten spacer do puszczy:
Ale ten tekst jest o czymś innym.
Jeśli zastanawiasz się, czy zacząć własny podcast, vlog albo newsletter - zostań jeszcze chwilę. Chcę Ci coś powiedzieć.
Kiedy zaczniesz publikować, przez długi czas będzie cicho. Nikt nie napisze do Ciebie za tydzień. Ani za miesiąc. Prawdopodobnie przez pierwszy rok też nie. To jest najtrudniejszy moment w pracy twórcy.
Tworzysz, wysyłasz w świat i nie wiesz, czy ktokolwiek jest po drugiej stronie.
Właśnie w tym miejscu większość rezygnuje.
Statystyki podcastingu są bezlitosne:
47% twórców poddaje się po 3-cim odcinku.
Barierę 10-tego nagrania przebija tylko co 10-ty projekt.
Przez to 85% kanałów w sieci to „cyfrowe duchy”.
Jednak publikacja 21-ego odcinka premiuje Cię wejściem do elitarnego 1% najtrwalszych twórców świata.
W świecie audio przetrwanie jest po prostu znacznie rzadszą kompetencją niż samo posiadanie mikrofonu.
Ale jeśli wytrwasz, zdarzy się coś, czego wcześniej nie potrafiłeś przewidzieć.
Pojawi się pierwszy człowiek, który naprawdę Cię przeczyta, obejrzy albo wysłucha. I napisze.
Nie tłum, ale jedna osoba. Potem druga. Potem kolejna.
Co się wtedy zadzieje?
Przestajesz być sam.
Do tego momentu siedziałeś z mikrofonem lub klawiaturą w pokoju, rozmawiałeś ze ścianą i sprawdzałeś odsłony.
Teraz po drugiej stronie jest konkretny człowiek, który rozumie, jak myślisz.
Potrafi wskazać moment w Twoim odcinku, który go zatrzymał. Komentuje sensownie, bo zna kontekst.
Zaczynasz poznawać pasje, o których wcześniej nic nie wiedziałeś.
Twoi odbiorcy przychodzą ze swoim światem.
Jeden zna się na ptakach, inny na naprawie starych aparatów, ktoś jeszcze od 20 lat pracuje z końmi. Każda taka znajomość otwiera Ci drzwi do dziedziny, którą sam byś pewnie ominął.
Dla mnie lasy wokół Białegostoku przez 10 lat wyglądały tak samo. Po jednym spacerze z Tomkiem zaczęły wyglądać inaczej.
Wychodzisz z własnej bańki. Nawet jeśli nie używasz mediów społecznościowych, a ja nie używam, czytasz podobne książki, słuchasz podobnych podcastów, spotykasz podobnych ludzi.
Twórczość w sieci przyciąga osoby, których normalnie nigdy byś nie poznał. Dzięki temu zaczynasz widzieć swój świat oczami innych. Dostajesz lustro, którego nigdzie nie kupisz.
Kiedy ktoś słucha Cię uważnie przez dłuższy czas, widzi w Twoich treściach rzeczy, których Ty sam nie zauważasz.
Wie, która Twoja teza się sprawdziła, a która okazała się słabsza. Potrafi pokazać, gdzie Twoja myśl zaniosła go dalej, niż sam przewidziałeś.
Twoja mapa ludzi rośnie. Nie w liczbach, bo nie o to tu chodzi. Rośnie w głębi.
Każda taka znajomość to ktoś, kto pozna Cię zanim się spotkacie, i z kim od razu możesz rozmawiać o rzeczach dla Was ciekawych.
Tomek nigdy by nie napisał tego komentarza, gdybym 10 lat temu nie nagrał pierwszego odcinka „Lepiej Teraz”.
Nie byłoby kanału na YouTube, vloga z targów i nie byłoby komentarza.
To działa tylko w jedną stronę.
Najpierw publikujesz.
Potem, po długim czasie, pojawiają się ludzie.
Tu nie ma drogi na skróty.
Jeśli zastanawiasz się, czy warto zacząć tworzyć i publikować- zacznij dziś.
Nie dla odbiorców, których jeszcze nie masz.
Zacznij dla tego jednego człowieka, który za 5 lat zostawi komentarz pod Twoim filmem i zaprosi Cię w miejsce, którego sam nigdy byś nie znalazł.
Jeśli czujesz, że masz coś do powiedzenia, ale nie wiesz, od czego zacząć
- napisz na kontakt@lepiejteraz.pl.
Opowiedz o sobie, ja powiem, czy i jak mogę Ci pomóc.




