Dyskusja o tym Poście

Awatar użytkownika User
Awatar użytkownika Agnieszka Jarmuło

Mam wrażenie, że problem zaczyna się wtedy, gdy mylimy narzędzie z fundamentem. Trudno nie zgodzić się z Tobą, że uzależnianie całej komunikacji od platform społecznościowych jest dziś dość ryzykowną strategią, przynajmniej teraz. Jednocześnie sama nie patrzę na IG czy FB wyłącznie przez pryzmat zasięgów. Coraz częściej traktuję je raczej jako barometr nastrojów i ciekawy zapis tego, jak ewoluują nasze sposoby komunikowania się, budowania uwagi i uczestniczenia w kulturze. To miejsca, które warto od czasu do czasu odwiedzać, żeby zobaczyć, dokąd płynie rzeka. :-) Być może też największą iluzją ostatnich lat było przekonanie, że obserwujący są naszą własnością. Są raczej gośćmi w przestrzeni, której regulamin może zmienić się z dnia na dzień. Dlatego własne kanały warto budować równolegle, a media społecznościowe traktować z odrobiną dystansu i może nawet lekkiej antropologicznej ciekawości.

Awatar użytkownika Paulina

Uciekłam z IG. Fb traktuję jako średniej jakości dostawcę informacji. Ale też kwestia znalezienia sił i spadam stamtąd. Mam wrażenie, że rozpoczęłam misję odbodźcowywania się, jakieś 20 lat temu (najpierw TV, potem radio, potem IG…). Gdzie mnie to zaprowadzi? Nie wiem :)

Jeszcze 1 komentarz...

Brak Postów

Gotowy na więcej?