dobry artykuł, przyjemnie się go czyta, fajnie też poznać perspektywę osoby, która regularnie jest w kawiarniach na dłużej - sama czasami idę pracować/uczyć się tam, ale nigdy nie mogłam znaleźć balansu, żeby nie stresować się, czy może jestem pasożytem
Dzięki za komentarz! A co do sprawdzenia, czy się jest kawiarnianym pasożytem, to wystarczy sprawdzić, czy Twoje zajmowanie stolika powoduje, że ludzie nie mogą znaleźć wolnego miejsca, by wypić kawę lub zjeść lunch. Dla mnie z reguły to jest znak, by coś znowu zamówić, albo iść na spacer do kolejnej kawiarni, która ucieszy się, że ktokolwiek ją odwiedza. Myśle, że są takie w Białymstoku. W A100 nigdy nie widziałem, by wszystkie stoliki były zajęte. W White Bear Coffee już tak, więc już tam nie przesiaduję długo.
To bardzo indywidualna sprawa. Dla mnie mały hałas w tle pomaga w pracy kreatywnej, ale już nie pomaga w analitycznej. Np. obróbka audio w domu, ale pisanie artykułu i “burze mózgu” świetnie idą w gwarnej kawiarni.
dobry artykuł, przyjemnie się go czyta, fajnie też poznać perspektywę osoby, która regularnie jest w kawiarniach na dłużej - sama czasami idę pracować/uczyć się tam, ale nigdy nie mogłam znaleźć balansu, żeby nie stresować się, czy może jestem pasożytem
Dzięki za komentarz! A co do sprawdzenia, czy się jest kawiarnianym pasożytem, to wystarczy sprawdzić, czy Twoje zajmowanie stolika powoduje, że ludzie nie mogą znaleźć wolnego miejsca, by wypić kawę lub zjeść lunch. Dla mnie z reguły to jest znak, by coś znowu zamówić, albo iść na spacer do kolejnej kawiarni, która ucieszy się, że ktokolwiek ją odwiedza. Myśle, że są takie w Białymstoku. W A100 nigdy nie widziałem, by wszystkie stoliki były zajęte. W White Bear Coffee już tak, więc już tam nie przesiaduję długo.
Przyznam, że próbowałam pracy w kawiarni i niestety zbyt ciężko przychodziło mi skupienie się. Wolę swoje 4 kąty✌️
To bardzo indywidualna sprawa. Dla mnie mały hałas w tle pomaga w pracy kreatywnej, ale już nie pomaga w analitycznej. Np. obróbka audio w domu, ale pisanie artykułu i “burze mózgu” świetnie idą w gwarnej kawiarni.
Pełna zgoda!